Sztuka wnioskowania


Mówią: Nie osądzaj, nie oceniaj. Nie. Wszystko trzeba zdiagnozować. Źle jest oceniać, owszem. Ale przecież ze wszystkiego musimy wyciągać wnioski. A żeby coś wywnioskować, musimy poddać to ocenie. Nie możemy tylko ferować wyroków, kategoryzować, wyrażać o kimś głośno opinii. Ale przecież prywatną opinia o drugim – jest zawsze. To sposób naszego rozumowania. My tylko musimy iść dalej. Nie kończyć na ocenie drugiego. My tą ocenę musimy odłożyć, zostawić człowieka w spokoju.

Naszym zadaniem jest tylko postawę drugiego człowieka zastosować do siebie. Siebie pilnować. Oddzielić ocenę siebie od oceny drugiego. Co to znaczy? Nie możemy warunkować postawy wobec drugiego człowieka od tego jak go oceniliśmy. Jeśli tylko nie okazuje nam świadomej, celowej i jawnej wrogości, bądź innej negatywnej postawy wobec kogokolwiek nie popełnia. A tylko postępuje, mniej lub bardziej nieświadomie czyniąc błędy. Musimy traktować go tak, jakby błędów nie czynił. Błądzić jest rzeczą ludzką. A my musimy wykazać empatię i cierpliwość wobec bliźniego, tolerancję wobec jego słów i postaw. Jeśli tylko nie burzy fundamentów naszego świata, naszej Lumy, naszej tożsamości, naszego bezpieczeństwa i ładu.

Spread the love

Dodaj komentarz