Twoja Luma


Luma to też twoje wnętrze, twoja wewnętrzna harmonia, twoja Gamina. Luma sięga w ciebie, w twoje duchowe wnętrze, w twoje Ja. Oddziaływuje na ciebie twoje własne otoczenie. To co gdzie postawisz, w jakim miejscu względem ciebie – tak działa na ciebie. W zasięgu wzroku, pod ręką, osłaniające, wygodne. Otaczasz się miłymi ci przedmiotami. Wszystko współgra, wszystko tonuje i wycisza twój stres, twoje zmęczenie, twoją gonitwę. Odpoczywasz. Tam gdzie ci dobrze. I czynisz to miejsce, stwarzasz sobie ten własny kawałek świata, otulinę między twoim ciałem i duszą – a światem. Twoja biosfera, twoja sfera intymności, twoja strefa komfortu. Osmoza. Jesteś jednią.

Świat przenika ciebie, dotyka cię, nie jest ci obojętny. Twemu ciału i twej świadomości, tożsamości, duszy. Przez ciągłe oddziaływanie twoje z otoczeniem granica między tobą a światem jest płynna. Skóra czy tkanina ubrania, ściana domu, zasłonięte okna, zapalone światło, włączona klimatyzacja – nie izolują. Ograniczają tylko wpływ świata na ciebie, pozwalają ci się obronić. To wszystko pomiędzy twoim jądrem jestestwa a powtarzalnym otoczeniem Omonu to twoja Luma.

Ale przychodzi taki dzień, gdy coś niszczy twój poukładany świat, zabiera przedmioty twoje, przestawia, dezorganizuje twoją codzienność. A może nawet zabiera ściany twojego schronienia lub ciebie z niego wprost wyrzuca. Czujesz się wtedy wypchnięty, nagi, okradziony, porzucony, zdradzony. Wszystko od nowa, wszystko zbierać. Trzeba ci. Wtedy doświadczysz, wtedy zrozumiesz, jak istotne i jak decydujące o tobie było twoje otoczenie. Twoja własna Luma. Twój dach nad głową, twój dom, Dom.

Możesz zmieniać, możesz wędrować, możesz uciekać, możesz gonić. Rzeczy codzienne mało dla ciebie ważne. Widok zza okien pociągu, coś tam w tle. A cel przed tobą tylko koncentruje twoją uwagę. Ale czasem wiatr zawieje w twoje nagie ciało i… ścian brak, schronienia brak. Widzisz i masz cały świat. Ale wtedy właśnie nie on się liczy. Tylko ten mały kawałek Omonu, twoja osmoza, twój kokon. Na ten jeden dzień czy jedną noc. I zimno. I pusto. Samotnie. Desperacko. Masz? Twoja Luma.

Spread the love

Dodaj komentarz