Nabrałem pięknej perspektywy
Nabrałem pięknej perspektywy. Trudy życia nie zabijają. Wzmacniają. Trzeba tylko znaleźć rozwiązanie. I mieć z kim wypełniać swoje zadanie. Jeśli jesteśmy sami, to spalamy się jak żagiew na wietrze. Jeśli zaś mamy dla siebie kogoś, to wzajemnie się dzielimy. Troską, znojem, radością, ulgą. Napędzany się wzajemnie, inspirujemy, wzmacniamy, leczymy. Uczymy. Pomagamy sobie zrozumieć. Siebie samego. I świat. Wszystko polega na zrozumieniu. Na otwartości swego Ja na doznania jakie niesie nam świat. I inni ludzie. Z ich przypadkowych lub przemyślanych i współzależnych decyzji. Tworzymy swój los. Dostajemy od nich kolejne klocki naszej układanki.
